Kolejny wypad na Grabówkę - tym razem troszkę dalszy... Trasa miała być troszkę inna - między puntkem B i C miał być przejazd ul. Goździków, jednak, wbrew temu co widać na mapie, okazała się mocno piaszczystą leśną drogą i z powodu braku odpowiedniego ogumienia w rowerze kolegi zrezygnowaliśmy z przejazdu.
Standardowy rekreacyjny wypad nad zbiornik wodny Pająk - dla zabicia czasu. Super pogoda, słoneczko, brak wiatru, nad wodą ogrom ludzi - ciężko się było rowerem na plaży przecisnąć :)
Rowerem jeżdzę odkąd umiem chodzić albo jeszcze dłużej :) Kiedyś (podstawówka, liceum, studia) jeździłem więcej, teraz niestety sporo mniej (ehh ta praca...) ale jakoś daję radę :)